Dzisiaj misiu w kolorze baby blue. Wieczorem przy porządkowaniu moich szmatek wpadły mi w ręce stare, polarowe skrawki. A, że były w moich ulubionych kolorach toteż nie zastanawiałam się i mimo dość późnej, wieczornej godziny spod maszyny wyskoczył misiu Konradek:) Nie mogłam się zdecydować, na którym zdjęciu wyszedł lepiej, więc wstawiam wszystkie:
Misiu jest uszyty z polaru, jest wypchany wypełnieniem z poduchy i ma namalowane oczy, usta i nos:)
Akuku!
Miś jest malutki, mieści się w ręce:)
Tutaj wykrój, niestety nie pamiętam skąd go brałam:(
Jak się podoba misiu? Na pewno będzie ich więcej:)
Pozdrawiam, Julia:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz